20 zł / 2020 r. - Polskie Termopile – Węgrów
20 zł / 2020 r. - Polskie Termopile – Węgrów
Moneta srebrna: 20 zł / 2020 r. - Polskie Termopile – Węgrów.
Srebrna moneta kolekcjonerska, wybita stemplem lustrzanym, w stanie I, prosto z pudełka bankowego, umieszczona w kapslu ochronnym i etui, z certyfikatem.
23. lipca 2020 roku Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu srebrną monetę o nominale 20 zł poświęconą bitwie pod Węgrowem. Jest to czwarta moneta z serii: „Polskie Termopile”.
Zdjęcia poglądowe.
Awers: na awersie wszystkich monet z serii „Polskie Termopile” widnieje Atena, bogini sprawiedliwej wojny i mądrości. Z prawej strony monety u góry, na tle wyodrębnionej płaszczyzny w kształcie koła utworzonej z pionowych linii widnieje wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej, z jego prawej strony półkolem napis: RZECZPOSPOLITA POLSKA 2020, poniżej napis: 20 / ZŁ. Z lewej strony stylizowana postać stojącej bogini Ateny, w hełmie, wspartej na włóczni. U dołu półkolem napis: POLSKIE TERMOPILE. Pod orłem, po prawej stronie, znak mennicy: m / w.
Rewers: centralnie fragment litografii „Bitwa pod Węgrowem”. Wzdłuż lewego brzegu półkolem napis: JAN MATLIŃSKI „SOKÓŁ”, u dołu napis: WĘGRÓW / 3 II 1863.
Węgrów w czasie powstania w 1863 roku już w noc z 22 na 23 stycznia brał udział w powszechnym zrywie narodowym i wyzwolił się własnymi siłami. Szybko też do Węgrowa ściągała patriotyczna ludność z okolic, zarówno z dworów, jak i wsi Podlasia. Zaledwie w kilka dni sformowano dwie potężne jednostki bojowe, liczące po mniej więcej 2000 mężczyzn każda. Jedną z grup dowodził Jan „Sokół” Matliński, drugą Władysław Jabłonowski.
Władze rosyjskie, zwłaszcza wojskowe, na powstanie w Węgrowie zareagowały natychmiast i tym bardziej zajadle, że początkowo były bezsilne. Z rozkazu carskiego brata, księcia Konstantego „Młodszego” postanowiono zaatakować wszystkimi siłami naraz.
Od południa, z Siedlec wymaszerowała grupa gen. Georgija Papaafanasopuły, która najwcześniej dotarła pod Węgrów. Druga ruszyła koleją petersburską z Warszawy i nadciągała z zachodu. Trzecia – również koleją – zbliżała się z północy od strony Łochowa i Małkini.
Polscy dowódcy, dowiedziawszy się o tym od zwiadowców, postanowili uprzedzić działania wroga, zanim zamknie się pierścień okrążenia. W ciągu dziesięciu dni polskiej władzy nad Węgrowem przeorganizowano wojsko w kompanie i bataliony, uzbrojono je „w co kto miał”, głównie w kosy i piki. Policzono i rozdano strzelby, w tym „rządowe” sztucery i zacne polskie myśliwskie dwururki, których łącznie było 700 sztuk.
Opracowano plan mający ocalić okrążane wojska. Dowódcy obawiali się również o sam Węgrów, któremu groziły spalenie i rabunek. Podjęto więc decyzję o ewakuacji na wschód polskich oddziałów już w nocy 2 lutego. Od ogromnych lasów odgradzał powstańców pagórek, zwany dziś Wzgórzem Niepodległości. Gotowe zawczasu do wycofania wozy i wojsko poprzedzał 400-osobowy oddział Jana Matlińskiego, którego zwano „Sokołem Maltańskim”. Bladym świtem uderzył on z sukcesem na drzemiące warty wojsk carskich. Rosjanom udało się jednak uruchomić sześć armat zgromadzonych na wzgórzu. Ich ogień mógł zdezorganizować cały odwrót i zniszczyć powstańczą armię, dlatego też „Sokół” Matliński podjął jedną z najbardziej śmiałych i zbawiennych decyzji. Jak Kościuszko pod Racławicami rzucił kosy na armaty. Czterystu podlaskich chłopów ruszyło w stronę armat pod osobistym dowództwem Władysława Jabłonowskiego, zdobywając je po pierwszym wystrzale. W bezpośrednim boju padło ponad 300 żołnierzy carskich i około 100 polskich kosynierów.
Wojska Papaafanasopuły w oczekiwaniu na posiłki wycofały się spod Węgrowa. Powstańcy, wykorzystując zaskoczenie i brak reakcji carskiego dowództwa, sprawnie wyprowadzili z miasta wojsko i wozy z powstańczym majątkiem. Oddziały polskie wycofały się bezpiecznie do Siemiatycz, gdzie już 7 lutego 1863 roku miała miejsce druga, mniej szczęśliwa dla Polaków bitwa.
Zdawano sobie także sprawę, że przy tak brutalnym prowadzeniu wojny Rosjanie nie omieszkają spustoszyć Węgrowa. I tak niestety się stało. Generał carski Papaafanasopuło dał rozkaz do jego zajęcia i splądrowania, a nawet podpalenia. Rabowano i aresztowano mieszkańców za popieranie powstania. W czasie krwawej bitwy z wieży ratuszowej dumnie powiewała biało-czerwona flaga. Zemsta carska na Węgrowie rzeczywiście była straszna. Poległych rozebrano z ubrań, obrabowano i zwieziono na rynek główny, układając z nich wielki stos. Rannych znalezionych w mieście dobijano. Po odejściu wroga ciała zostały policzone, w masowym grobie pochowano 156 osób. Na miejscu osławionej szarży kosynierów wzniesiono kamień upamiętniający datę i miejsce bitwy, którą szybko nazwano „powstańczymi Termopilami”.
(Krzysztof Jabłonka)
Stop
Stempel
Średnica
Masa
Nakład
Data emisji
Ag 925
lustrzany
38,61 mm
28,28 g
do 10 000
23-07-2020
Nie można załadować gotowości do odbioru
Share
